Top
  >  Kultura   >  Najpiękniejszy widok na Lizbonę

Nad Tagiem

Tag jest rzeką niedorzeczną. Chciałby być Atlantykiem, ale jakoś nie potrafi odciąć się od źródeł*. Jego nurt to pieniacz. Żywi się światłem i kolorem. O świcie skrywa się pod mglistą pierzyną. Za dnia, przeplata ze słońcem, by nieco zrównać niebo z ziemią.

Luís de Camões – wieszcz nad wieszczami, który zgrabnym dziesięciozgłoskowcem <<Luzjad>> opisał epicką podróż Vasco da Gamy do Indii, w inwokacji swojego dzieła zwracał się do wód Tagu z prośbą o inspirację.

Szczęśliwie, żyjące w nich nimfy – Tágides, czyli portugalski odpowiednik nereid, hojnie  go nią obdarzyły.

Zapytam, więc i ja:

Co warto zobaczyć po drugiej stronie Tagu?

Cacilhas

Cacilhas- to urokliwe miasteczko, które ucieszy oko i obiektyw, zaspokoi kulinarne tęsknoty i zachwyci bogatą ofertą kulturalną.

Poniżej, kilka pomysłów, jak zaplanować dzień w Cacilhas.

Jak dostać się do Cacilhas?

Prom do Cacilhas jest środkiem komunikacji publicznej. Łódki wypływają ze stacji Cais do Sodré i kursują od świtu do nocy, z częstotliwością co 10-20 minut, w dni powszednie i co około 20-30 minut, w weekend i święta. Tutaj możemy znaleźć pełen rozkład promów : Rozkład promów Cais do Sodre-Cacilhas

Podróż w dwie strony kosztuje 2,80 euro + 0,5 euro koszt karty miejskiej <<Viva Viagem>>. Bilet można zakupić w kasie lub w specjalnym automacie na przystani.

Jeżeli wcześniej naładowaliście Waszą kartę miejską Viva Viagem, korzystając z opcji ZAPPING (po angielsku – prepaid) na kwotę co najmniej 3 euro, możecie z niej skorzystać. Na promie można bezpłatnie przewieźć rower.

Zaplanuj swój dzień w Cacilhas i Almada

Zachwycająca panorama Lizbony i urzekający spokój zadowolą największego turystycznego malkontenta. Dla wielu, z pewnością, zwiedzanie miasteczka ograniczy się do smakowitej wańki-wstańki pomiędzy talerzami. Uzależnieni od kultury nie będą zawiedzeni. W poniższym tekście przedstawiam Wam mój plan na dzień w Cacilhas i Almada.

Street Art

Spacer wzdłuż rzeki Tag to prawdziwa gratka dla miłośników fotografii. Niezależnie od aury, możemy uzyskać tutaj kompletnie nową perspektywę na Lizbonę. Miasto jest również wspaniałym kierunkiem dla tych, którzy pasjonują się polowaniem na street art. Ściany opuszczonych budynków otulone są patchworkiem pełnym wyobraźni.

Zdjęcie: Karolina Piórkowska

Ponto Final

Zdjęcie: Karolina Piórkowska

Szeroka oferta świeżych ryb i owoców morza pieści podniebienie i nie dręczy portfela. W centrum miasteczka, bez problemu, można znaleźć rybną świątynię na własną miarę i zjeść tanio i smacznie. Dla tych, którzy nie mogą oderwać oka od rzeki, polecam wizytę w cudownej restauracji <<Ponto Final>>. Miejsce zachwyca wyborem i wyśmienitą lokalizacją.

Casa da Cerca – Almada Velha

Wzmocnieni perłami lokalnej  gastronomii, możemy przygotować się na niepowtarzalny deser. Następny kierunek – Centrum Sztuki Współczesnej Casa da Cerca w Almadzie! By tam się dostać, możemy skorzystać z bezpłatnej windy panoramicznej <<Boca do Vento>> , co w języku polskim oznacza usta wiatru.

Najpiękniejszy widok na Lizbonę

W fantastycznie zlokalizowanym pałacyku prywatnym, z przełomu XVIII i XIX wieku, otoczonym pięknym ogrodem botanicznym, w 1993 roku powstało Centrum Sztuki Współczesnej Casa da Cerca. Program kulturalny instytucji jest bardzo zróżnicowany. To jedno z niewielu miejsc, gdzie instalacje wystawiane są, między innymi, w mrocznej przestrzeni, gdzie kiedyś znajdowały się cysterny z wodą. Ciekawi architektury znajdą tutaj fascynujące historyczne przykłady zabezpieczeń antysejsmicznych tzw. <<gaiola>>. Kiedy już nasycimy nasz apetyt na sztukę, wybierzmy się koniecznie na spacer po okalającym miejsce rajskim zieleńcu – to z jego murów rozpościera się najbardziej zachwycająca panorama Lizbony! Spacer możemy spuentować lampką wina z widokiem w kameralnej kawiarni <<Coisas degostar>>.

 

Poznaj z nami Lizbonę!

 

* Rzeka Tag (po portugalsku <<Tejo>> ma 1007 km i jest najdłuższą rzeką Półwyspu Iberyjskiego. Wypływa z hiszpańskich gór Montes Universales, z wysokości 1593 m n.p.m. . Nieopodal Lizbony uchodzi do Oceanu Atlantyckiego.

 

Tekst: Kaja Łaszczych

Zdjęcie – street art w Cacilhas & Restauracja Ponto Final: Karolina Piórkowska (//karolinapiorkowska.pl/)

 

 

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Wiktoria Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiktoria
Gość
Wiktoria

Super! Nie znałam tego miejsca, do zobaczenia w Lisbonie 😀

Call Now Button