Top
  >  ciekawostki   >  Kobiety Lizbony – Angelina Vidal

Widocznie niezauważona

Miradouro da Senhora do Monte zwala nawet z najbardziej zmęczonych nóg.

Żądni wrażeń, pokonujemy ostatnią krzywą, bezwiednie mijając dom widocznie niezauważonej (Rua de S. Gens nº 41).

Wysyp kominów

W drugiej połowie XIX wieku rozentuzjazmowany tłum zalał ulice Lizbony. Nieokiełznana industrializacja, sprawiła, iż wielu mieszkańców portugalskich wsi, zaczęło szukać szczęścia w stolicy. W pół stulecia populacja wzrosła niemalże trzykrotnie. Niebezpieczeństwo pracy ciężko było ująć w normy.

Wysyp kominów nie był proporcjonalny do możliwości mieszkalnych miasta. Zdesperowani przyjezdni okupowali ruiny opuszczonych po 1834* klasztorów i wszechobecne, od czasów arabskich, patia, które zaczęto przekształcać w osiedla pracownicze ‚vilas operárias’. Zaistniała konieczność zmian.

Familoki po lizbońsku

Angelina Vidal (1853-1917)

Angelina Vidal (1853-1917) – emancypantka, poetka, Pani od Lizbony, wolna myślą i nieprzeciętna duchem wojowniczka o prawa pracownicze kobiet.

Jej rodzice odeszli za szybko. Małżeństwo trwało zbyt krótko. Sieroctwo, przedwczesna śmierć męża i nieustanny niedobór finansowy, sprawiły, że, od zawsze była kobietą pracującą. Mocno wierzyła w Portugalię, ale nigdy na nią nie liczyła. Samotne kobiety nie były priorytetem zgniłej monarchii. Dopiero trzy dni przed śmiercią otrzymała niewielką pensję wdowią.

Osobista gehenna nie odbiła się jednak na jej twórczości. Zagorzała republikanka stała się redaktorką naczelną ‚A Voz do Operário‚, jednego z pierwszych stołecznych dzienników, który od 1879 roku drukiem wspierał prawa pracownicze.

Angelina Vidal stała po stronie kobiet – matek i córek, dla których zabrakło miejsca w nowej, dzikiej rzeczywistości.

Na łamach swojej gazety wielokrotnie poruszała kwestię konieczności regulacji czasu pracy** i ochrony macierzyństwa. Podkreślała istotę istnienia związków zawodowych. Wyciągała pióro do tych, których wielka wizja rychłej industralizacji, zepchnęła na drugi plan.

Pani od Lizbony

Kochała Lizbonę. Wydała książkę, która, z czasem, stała się prawdziwą biblią miłośników tego miasta – ‚Lisboa Antiga e Lisboa Moderna’ (1900).

Warto ją zauważyć zanim upoi nas najpiękniejsza miejska panorama.

Przypisy:

* 1834 – koniec wojny domowej w Portugalii (1828-1834); zwycięstwo sił liberalnych, wydanie dekretu stanowiącego o wypędzeniu bractw zakonnych z kraju.

** Do końca XIX wieku brakło w Portugalii regulacji czasu pracy. Pierwszy istotny krok w stronę dalszych regulacji nastąpił dopiero w 1919 roku, kiedy ustanowiono ośmiogodzinny dzień pracy dla pracowników fabryk.

Tekst: Kaja Łaszczych

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Call Now Button