Top
  >  Kuchnia   >  Śniadanie w Lizbonie

Portugalskie śniadanie

Śniadanie zazwyczaj jada się tutaj na zewnątrz. Jest ono nieodzownym elementem życia towarzyskiego. To czas na uśmiech, plotki, przegląd prasowy i nieśpieszne poszukiwanie straconego tramwaju. Barowe stoliki często zamieniają się w psie budy. Jutrzenny gwar pieści ucho. Prawdziwa pastelaria to ta, gdzie szeleści ”portugalszczyzna” i trzeszczą spodeczki.

Poranek w Portugalii składa się z solidnej dawki kofeiny, cukru, żółtek jaj, cienkiego jak bibułka ciasta filo, migdałów i śmietany. Śniadanie ”na słono” uchodzi tutaj za ekstrawagancję.

Moim słodkim faworytem jest broa de mel – portugalska wariacja na temat piernika z dużą ilością miodu.

Inne opcje to:

pastel de nata – zwany również ”pasztetetem z denata” bądź ”denatką” – to najsłynniejsze portugalskie ciasteczko z ciasta filo w środku wypełnione budyniem jajecznym, świetnie smakuje z odrobiną cynamonu;
queijada – wytrwane, jak na portugalskie podniebienia, ciasteczko serowe;
tarte de amêndoa – złota delicja – tarta migdałowa;
brioche – maślany rogalik (opcja na słono – „com queijo e fiambre” – z serem i szynką).

Należy pamiętać, że portugalska kawa niejedno ma imię!

café/ bica – espresso (czyli czarna mocna kawa podawana w maleńkiej filiżance);
café pingado – espresso z kroplą mleka;

abatanado – americana, kawa z dodatkiem wody, serwowana w większej filiżance;
meia de leite – kawa z mlekiem;
galão – kawa z dużą ilością mleka serwowana w wysokiej szklance;

café cheirinho – mała czarna z kroplą bimbru.

Istnieją też herbaciane wersje dla niepokornych wersja dla niepokornych:

chá – herbata (preto-czarna, verde-zielona, menta-mięta, camomila-rumianek, cidreira-melisa);

carioca de limão – „herbata cytrynowa” – skórka cytryny zalana wrzątkiem;
sumo de laranja – pyszny wyciskany sok ze świeżych pomarańczy.

Szukasz miejsca na śniadanie w Lizbonie?

Zapraszam Was na śniadanie u św. Rocha!

Na chleb do św. Rocha udaję się co niedzielę. I to na chleb nie byle jaki, bo opiekany i oblany lawą masła, czyli TORRADĘ. Uprzejma szefowa dorzuca zawsze kapkę marmolady z dyni. Piekarnia powstała w 1961 roku w wyniku połączenia kilku mniejszych lokali z dzielnicy Bairro Alto. Sam lokal za każdym razem przyprawia mnie o oczopląsy.
To jedyne miejsce w mieście, gdzie można spróbować jajecznicy z prawdziwych ceramicznych jaj!

Odkryj z nami Lizbonę!

Informacje praktyczne:

Adres: R. Dom Pedro V 57
Godziny otwarcia: poniedziałek-niedziela 6-19
Tekst: Kaja Łaszczych

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Call Now Button