Top
  >  Inne   >  10 rzeczy, do których trzeba się przyzwyczaić mieszkając w Portugalii

Portugalia to kraj, który odwiedza coraz więcej turystów. Sporo osób decyduje się również zamieszkać tutaj na stałe. Musimy jednak dostosować się do kultury kraju oraz do zwyczajów, które tu panują. Nie różnią się one znacznie od Polski, jednak postanowiłam wam przedstawić listę rzeczy których najbardziej tutaj nie lubię. Proszę ją traktować z przymrużeniem oka.

Moje życie w Portugalii

Tłumy

1. Niekończące się kolejki. W ostatnich latach Portugalia stała się bardzo popularna, więc kolejki do muzeów szczególnie w Belem są nieuniknione. Jeszcze kilka lat temu do wielu muzeów były darmowe wejściówki w każdą niedzielę, później zmieniono na każdą pierwszą niedzielę miesiąca, a obecnie darmowe bilety obowiązują tylko rezydentów Portugalii w niedzielę od godziny 10 do 14 w wybranych miejscach

2. Przejazd tramwajem 28. W wielu przewodnikach opisywana jako konieczność. Tylko w sezonie trzeba się przygotować na nawet dwugodzinne oczekiwanie w kolejce na pierwszych przystanku. I trzeba szczególnie uważać na kieszonkowców- lokalnych profesjonalistach. Alternatywą jest zaczęcie trasy od ostatniego przystanku (przy Cmentarzu Prazeres). 

Biurokracja

3. Biurokracja. Załatwienie czegoś w portugalskich urzędach to zadanie dla ludzi o mocnych nerwach, albo dla takich którzy nie mają nic innego do roboty, tylko odwiedzanie urzędników, po to żeby sobie z nimi porozmawiać. A czasami zdarza się, że magicznie znikają nasze dokumenty.

4. Kieszonkowcy. Profesjonaliści. Jak w każdym wielkim mieście niestety jest ich sporo.Przede wszystkim w Lizbonie. Szczególnie trzeba uważać w skupiskach ludzi, przy miejscach turystycznych i w środkach komunikacji miejskiej.

Zimy tutaj nie polecam

5. Brak ogrzewania w większości portugalskich domów. Niestety zimą temperatury w domach są niskie i do tego wysoka wilgotność. Najgorsza zima jaką przeżyłam to nie w Polsce z temperaturą -20 na zewnątrz tylko w Portugalii, bez ogrzewania w mieszkaniu gdzie temperatura spada nawet poniżej 15 stopni. Brrr… Zimowy przyjaciel Portugalczyka to termofor xD.

Ceny

6. Ceny wynajmu mieszkania/pokoju. Na przestrzeni ostatnich kilku lat ceny bardzo wzrosły.. Wielu Portugalczyków wynajmuje mieszkania turystom poprzez różne portale internetowe, dzięki czemu zarabiają na tym więcej. Dla mieszkańców ceny są za wysokie. Zresztą nie bez powodu jakiś czas temu odbywały mieszkańcy strajkowali w Lizbonie i Porto.

7. Ceny kosmetyków. Drogie i dosyć mały wybór. Brakuje takich drogerii jak mamy w Polsce Rossmanna czy Hebe.

Mamy dużo czasu

8. Posiłki. Czasami na posiłek musimy trochę poczekać, bo nikt się tutaj nie śpieszy. Kelner dostarczy nam przystawki i potem czekamy, czekamy i czekamy… Jest słońce, wino więc nie ma pośpiechu.

9. Płacenie w knajpach. Jeśli w małych lokalnych pastelariach zobaczycie napis ,,volto ja” czyli zaraz wracam musicie poczekać z zapłatą, bo wasz kelner miał coś ważnego do załatwienia 😛 

10. Sałatki. Jeśli zamawiacie jakieś danie w Portugalii nie oczekujcie urozmaiconych sałatek.  Zazwyczaj będzie to salada mista czyli sałata z pomidorami i cebulą, często nie przyprawiona. Sami sobie ją doprawiamy oliwą i vinegre.

Są wady i zalety. Do niektórych da się przyzwyczaić. Z innych zawsze można się pośmiać. Ale czego mamy tutaj więcej to na pewno słońca i spokoju, nie ma gonitwy a ludzie wydają się zbyt nie martwic tym co przyniesie nowy dzień.

A wy czego nie lubicie w Portugalii?

Zdjęcie: Papayagent

Tekst: Anna Wiśniewska

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Skst
Skst
3 lat temu

Volto já. Zaraz wracam odnosi się na krótki czas zamknięcia lokalu. Właściciel musiał na chwilę wyjść, a nie ze chodzi o zapłatę.

Ania
Ania
10 miesięcy temu

hej, mieszkam to od miesiąca i am dokładnie takie same przemyślenia

Call Now Button