Top
  >  Inne   >  Wywiad z Iwoną Słabuszewską-Krauze

Iwona Słabuszewska-Krauze to osobą związana z Portugalią. Jej ostatnie książki ,,Portugalka” i ,,Ostatnie Fado” cieszą się dużą popularnością i dotyczą tematyki tego kraju. Dlaczego Portugalia? Zapraszamy do lektury wywiadu z autorką.

W ostatnich latach Portugalia staje się coraz bardziej popularna. Czy na podstawie swojego doświadczenia związanego z wizytami w Portugalii zauważa Pani jakieś zmiany zachodzące w tym kraju?

Tak. Te zmiany najbardziej widoczne są w Lizbonie, która w ostatnich kilku latach osiąga szczyt swojej popularności. Miasto się zmienia, na lepsze czy na gorsze – można by dyskutować. Znikają lokalne miejsca, sklepiki, małe warsztaty. Prawo Lei Cristas z 2012 r. sprawiło, że z historycznych dzielnic przesiedlani są ludzie, którzy mieszkali tu od zawsze – teraz nie stać ich na drastycznie podniesione czynsze. Do Alfamy przybiją statki z setkami turystów, którzy potem wsiadają w tuk-tuki i rozpędzają się na wąskich uliczkach, na których zwykle panowała cisza. To duże zmiany, przez które miasto może stracić swoją tożsamość, swoją specyfikę, i to jest smutne. Z drugiej strony, znam Lizbończyków, którzy mówią, że teraz jest bezpieczniej, czyściej, kamienice są remontowane, ulice odnawiane, miasto pięknieje, a ludziom żyje się lepiej dzięki rozkręconej turystyce. Poza tym jest jeszcze aspekt mentalny – oni naprawdę nie chcą być postrzegani jako skansen Europy, w którym nadal jeździ się na osiołku…

Czy pomimo znacznej odległości od Polski, zauważa Pani jakieś cechy wspólne pomiędzy Polakami i Portugalczykami?

Wydaje mi się, że Portugalczycy to jeden z najbardziej niezwykłych, oryginalnych narodów Europy. Trudno ich do kogoś porównać. Jeśli miałabym szukać  podobieństw, to może… Portugalczycy w pierwszym kontakcie są otwarci i bardzo serdeczni, ale trudno wejść z nimi w głębsze relacje, trzeba się natrudzić. My mamy podobnie. Ciągnie się za nimi historia, jak u nas – prawie półwieku przeżyte w reżimie, pamięć o trudnych doświadczeniach, pewnego rodzaju balast, ale z drugiej strony świadomość minionej potęgi. Charaktery jednak mamy odmienne, mentalność, podejście do życia, tutaj są duże różnice.

Co najbardziej lubi Pani w Portugalii, a co najmniej?

Lubię Portugalczyków, ich umiłowanie prostego życia i niechęć do stawiania sobie nadambitnych celów. Lubię ich autentyczność, dystans do biegu, w którym uczestniczy reszta Europy, ich spokój, umiejętność zajmowania się swoimi sprawami. Fascynuje mnie historia Portugalii, ta dziejowa huśtawka, która sprawiła, że kraj z imperium kolonialnego stał się małym, niemal zapomnianym państwem na skraju kontynentu. Wiele elementów przyciąga mnie do Portugalii – bogactwo i złożoność kultury, egzotyka na ulicach, tak różnorodne krajobrazy zmieszczone na bardzo małej powierzchni, świeża i wibrująca energia Lizbony, prosta i zdrowa kuchnia z najlepszymi na świecie rybami i niezapomnianym smakiem kawy…

Czego nie lubię? Jak wszędzie – kiedy taksówkarz na lotnisku próbuje nabić mi podwójną taryfę :).

Pisze Pani książki o tematyce Portugalii, jak narodził się ten pomysł?

Od zawsze zajmuję się pisaniem, ale Portugalia pojawiła się przypadkowo. W 2004 roku wylądowałam po raz pierwszy w Lizbonie, gdzie miałam przesiadkę na Azory. Czekając na samolot spędziłam w Lizbonie kilka godzin i to wystarczyło, żebym zapragnęła wrócić do tego miasta na dłużej. Tak się zaczęły powroty. Przy którymś z kolejnych pobytów pomyślałam, że w tym niezwykłym mieście historie leżą niemal na ulicy – wystarczy poobserwować, posłuchać i zapisać. Tak powstało Ostatnie fado.

Ta książka ma bardzo dobre recenzje. Czy należy Pani do grona miłośniczek muzyki, która dla Portugalczyków jest chlubą narodową, a również staje się coraz bardziej popularna w Polsce?

Fado miało duży wpływ na powstanie powieści. Pisząc ją, słuchałam fado non-stop. Jest w tej muzyce coś niechwytnego, czego nie sposób opisać słowami. Autentyczność? Niezgłębione pokłady uczuć, tęsknoty? Ponadczasowość? Fado jest mi bardzo bliskie, mocno do mnie przemawia.

Skąd czerpie Pani pomysły do swoich książek?

Z życia. Z obserwowania ludzi i odkrywania nowych miejsc. Czasem wystarczy jedno zdanie, które zainspiruje, pobudzi wyobraźnię. Tak było z Portugalką. Przeczytałam, że jest taki region w Portugalii, o którym mówi się, że panuje tam 9 miesięcy zimy i 3 miesiące piekła. To wystarczyło, żeby pojawił się zalążek fabuły i chęć pojechania do Douro.

Portugalka spotkała się z pozytywnym przyjęciem czytelników. Czy myślała Pani o kontynuacji powieści o losach rodziny?

Przy każdej kolejnej książce pojawia się pytanie o kontynuację losów bohaterów, ale ja chyba wolę zamykać jeden temat i sięgać po kolejny.

Skąd czerpnie Pani wiedzę o zwyczajach i życiu w Portugalii? Myślała Pani o zamieszkaniu na stałe w tym kraju?

Niektórzy potrafią zamknąć się w domu i napisać świetną książkę. Ja tak nie umiem. Żeby napisać, muszę zobaczyć, dotknąć, powąchać, jednym słowem przeżyć. Każda książka o Portugalii jest więc okupiona godzinami obserwacji, zwiedzania, rozmawiania z ludźmi, czasem zamieszkania na dłuższy czas w jednym miejscu. Podczas tych pobytów chłonę każdy szczegół, ulegam totalnej fascynacji, którą potem przelewam na kartki książki. Jeśli chodzi o chęć zamieszkania w Portugalii na stałe – cudownie jest tam być, ale zamieszkać na stałe, być może kiedyś tak, na razie jest mi dobrze tu, gdzie jestem.

Zawsze chciała Pani zostać pisarką?

Zawsze chciałam pisać. Jako dziecko pisałam pamiętniki, dialogi na karteczkach z przyjaciółką… cokolwiek. Potem teksty do czasopism młodzieżowych, do gazet. Zawodowo pracowałam jako redaktor i dziennikarz. A w międzyczasie pojawiły się książki i to one sprawiają mi najwięcej frajdy.

Czy może uchylić Pani rąbka tajemnicy nad czym obecnie Pani pracuje? Czy możemy się spodziewać kolejnej książki z Portugalią w tle?

Tak, będzie znowu Portugalia. Chcę zatrzymać się w pewnym punkcie portugalskiej historii, będzie więc tym razem bardziej o ludziach, a mniej o miejscach. Przede mną dużo pracy.

Dziękuję za odpowiedzi.

Wywiad przeprowadziła: Anna Wiśniewska

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Call Now Button